niedziela, 20 września 2020 • Imieniny Filipiny i Eustachego

Tytani pokonali Sambora Tczew

Autor: GWE24.pl • 13 grudnia 2015 • 0 0

2015-12-14_dsc_1535.jpg

Udanie przed własną publicznością zakończyli ten rok szczypiorniści Tytanów Wejherowo. Żółto-czerwoni bez problemów pokonali Sambora Tczew 37:25.

 

Początek spotkania, to nerwowa gra obydwu zespołów. Tytani bardzo chcieli odskoczyć rywalowi, natomiast tczewianie bardzo dobrze się bronili.

 

W 12. minucie po bramce Bartosia na tablicy widniał wynik 5:5. Wtedy to goście zdobyli kolejne dwie bramki i wyszli na prowadzenie 7:5.

 

Sygnał do szybkiego odrobienia strat dał Turek, który strzelił dwie bramki, po jednej dołożyli Bartoś i Wicki. W 17. minucie wejherowianie znowu wyszli na prowadzenie (9:7).

 

Do 25. minuty wynik oscylował w okolicach remisu. Wtedy to trener Paździocha wprowadził Mateusza Kożanowskiego. Popularny „Koza”odwdzięczył się szybkimi trzema trafieniami i do przerwy Tytani prowadzili 17:13.

 

W drugiej części spotkania rywale, którzy przyjechali w osłabieniu (mieli zaledwie trzech graczy rezerwowych), wraz z upływem minut słabli kondycyjnie.

 

W 42. minucie przegrywali co prawda 19:22, lecz później doskonała obrona i seria czterech bramek żółto-czerwonych pozbawiła złudzeń drużynę z Tczewa.

 

Ostatnie dziesięć minut to wręcz koncertowa gra Tytanów, którzy zdobyli 9 bramek, tracąc zaledwie jedną. Warto odnotować bardzo dobre spotkanie debiutującego w drużynie Tytanów Mariusza Szmidta, który rzucił rywalom dwie bramki, miał też udział w kilku dobrych akcjach obronnych.

 

Po meczu Mariusz Graczyk, trener ekipy gości, mimo porażki nie był mocno zasmucony wynikiem. – Gratuluję zawodnikom i trenerowi zwycięstwa. Przeciwnik bardzo mocno zagrał w ataku i defensywie, natomiast my nie daliśmy rady przebić się właśnie przez tę mocną, silną i zwartą obronę – powiedział. – Niestety, z powodu kontuzji kilku graczy przyjechaliśmy tutaj w znacznym osłabieniu i kondycyjnie odstawaliśmy od wejherowian – dodał.

 

Paweł Paździocha natomiast pochwalił swoich podopiecznych. – [...] Sambor zagrał bardzo dobre zawody, my mieliśmy problem z ich dwoma kluczowymi zawodnikami, ale wraz z upływem czasu ustawiliśmy dużo lepiej naszą grę – powiedział. – Muszę pochwalić grę defensywną moich graczy, bo wyglądało to całkiem nieźle. W końcówce skuteczne kontrataki pozwoliły powiększyć naszą przewagę i wygrać spokojnie cały mecz – dodał.

 

Bramki dla Tytanów zdobywali w meczu z Samborem Tczew: Bartoś – 10, Kożanowski – 7, Wicon, Turek – 4, Przymanowski – 3, P. Jankowski, Sałata, Szmidt – 2, R. Wicki, Grubba, Brzeski – 1.

 

Tytani po 12. kolejkach z dorobkiem 14 punktów zajmują szóste miejsce w 2. lidze.


Opinie

Uwaga! Publikowane poniżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. GWE24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz jest obraźliwy, wulgarny lub łamie inne normy, prosimy zgłosić naruszenie.