niedziela, 20 września 2020 • Imieniny Filipiny i Eustachego

Łukasz Jakóbiak: "Nie jestem gwiazdą"

Autor: GWE24.pl • 6 sierpnia 2015 • 0 0

2015-08-06_foto.jpg

Łukasz Jakóbiak, ur. w 1983 roku w Kozienicach.

 

To jedna z najbardziej kreatywnych osób w Polsce. Rzucił dobrze płatną pracę, ponieważ chciał spełnić swoje marzenie – pracować w branży telewizyjnej, choć wcześniej nie przyjęto go do pracy w jednej ze stacji TV. Polacy usłyszeli o nim za pośrednictwem ogólnopolskich portali informacyjnych, gdy przed siedzibą firmy, w której chciał pracować, rozwiesił gigantycznej wielkości CV i list motywacyjny. Potem wpadał na inne ciekawe pomysły.

Jest twórcą internetowego talk-show „20m2 Łukasza”. Od maja 2012 roku zaprasza do swojej warszawskiej kawalerki osobistości ze świata kultury, sportu, polityki i przeprowadza z nimi bardzo ciekawe rozmowy. Wywiady rejestruje za pomocą trzech telefonów komórkowych, po czym umieszcza na kanale Youtube.pl.

Był gościem i prelegentem wielu konferencji, m.in. "Like us, TOO!!" i „Creative Mornings” w Warszawie, „Łódź JungleWeb” czy XX Forum Gospodarczego w Toruniu. Zagrał reportera w spektaklu Krystiana Lupy „Miasto Snu”. Prowadzi szkolenia i wykłady motywacyjne pod hasłem „Znajdź siłę!”.

Współprowadził sopocki festiwal „TOPtrendy” w 2013 roku. Uczestniczył w największym seminarium motywacyjnym w historii Internetu pt. „Życie bez ograniczeń”.

 

Mówi Pan o sobie, że jest człowiekiem kreatywnym. Większość ludzi nie jest nawet asertywna. Kreatywność Łukasza Jakóbiaka to...?

– Chyba stałem dwa razy w kolejce po kreatywność, to prawda. Mam jej pełną świadomość. To podejście do życia, do problemu, do ludzi, do otoczenia. To widzenie więcej w sytuacji zwyczajnej. To możliwość stworzenia zaskakującego rozwiązania.


Prowadzi Pan szkolenia i wykłady motywacyjne pt. „Znajdź siłę!”. Co to znaczy? O jaką siłę tutaj chodzi?

– W dzisiejszych czasach, w natłoku informacji, jesteśmy rozkojarzeni, mamy problemy z koncentracją, problemy z dążeniem do celu i z samym jego wyznaczaniem. Uczę, jak pozyskać motywację, co zrobić by jej nie stracić i jak nie rezygnować z wyznaczonego już celu. Wiem, jak siła do działania może zmienić nasze życie. Tą siłą jest motywacja.



Podczas swojego przemówienia na konferencji w Sopocie powiedział Pan, że motywuje innych, ponieważ sam ma problem z motywacją. Na czym ten problem polega?

– Na tym, że muszę motywować się do działania. Musze poświęcić dużo siły, aby zacząć. To jest uczucie, które analizuję, rozkładam na czynniki pierwsze. Przede wszystkim po to, aby je lepiej poznać. Dzięki temu łatwiej mi z nim obcować, łatwiej przyjmować brak motywacji i nie załamywać się w chwili, gdy ją tracę.


Jakie znaczenie dla tego, kim Pan teraz jest, ma to, że był Pan, jak sam wspominał, zakompleksionym chłopcem z małego miasteczka, z wadą wzroku, z którego śmiano się w szkole?

– Dosyć duże. Sytuacje tego typu mogą człowieka kształtować. Jeżeli wyjdziemy z tego cało, będziemy dużo silniejsi. Oczywiście dużym problemem jest, gdy w głowie zostają pewne schematy, które utrudniają nam dorosłe życie.



Był Pan studentem na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Czy studia w jakikolwiek sposób Pana rozwinęły? Łukasz Jakóbiak bez ukończonych studiów byłby...?

– Nauka rozwija, jest również konieczna do funkcjonowania w sposób pełni świadomy. Każdy etap mojej edukacji miał dla mnie znaczenie. Bez ukończonych studiów byłbym bez dyplomu.



Młody człowiek, który ma swoje plany i marzenia, zazwyczaj tuż po studiach przeżywa bolesne zderzenie z rzeczywistością. To jest chyba ten moment kluczowy, w którym podejmuje się ważne decyzje.

– Zbyt duże oczekiwania mogą zabić radość. Trzeba być realistą. Należy być świadomym tego, ile możemy dostać od życia. Dla mnie zakończenie studiów nie było chwilą, w której miałem presję znalezienia konkretnej pracy. Myślałem o tym już wcześniej.



Ludzie nie potrafią powiedzieć „nie”. W domu, w pracy, w ogóle w życiu. Są tacy, którzy całymi latami pracują w firmach, gdzie nic dobrego ich nie spotyka i nie spotka. Mało zarabiają, muszą upominać się o pensje. Wiedzą o tym, że to prowadzi donikąd i nic nie robią, aby coś zmienić. Dlaczego tak się dzieje?

– Boimy się miejsc, których nie znamy. Nie wiemy czy sobie w nich poradzimy, czy się odnajdziemy. Zatem łatwiej jest nam akceptować to, co mamy, mimo że nie do końca jest to dla nas dobre.



Niewiele Pan mówi o swojej rodzinie. Jakie obciążenia wyniósł Pan z domu? Co było w nim dobrego, co później w jakiś sposób Panu pomogło, a co było ciężarem, przeszkodą?

– Rodzicie starali się mnie wspierać w moich szalonych decyzjach. Zwłaszcza mama. Tacie zdarzało się mówić, abym znalazł wreszcie jakąś normalną pracę.



Talk-show „20m2 Łukasza” jest nagrywany w kawalerce, w intymnej atmosferze. Ryszard Kalisz, znany polityk, który był jednym z gości, życzył Panu, aby tę kawalerkę zamienić na studio nagrań. Czy to nie odebrałoby Pana programowi tego, co stanowi o jego sile?

– O sile mojego programu stanowią przekazywane w nim treści. Pokazują to wywiady nagrane poza kawalerką. Takim przykładem jest odcinek z Edytą Górniak nakręcony w Lizbonie. Został okrzyknięty jej najlepszym wywiadem. Nie boję się zmiany.



Jak to możliwe, że od maja 2012 roku, przez okres trzech lat, gościł Pan w swojej kawalerce 159 naprawdę znanych osób? Edyta Górniak, Dorota „Doda” Rabczewska, Magda Gessler, Zbigniew Wodecki etc., etc. Jak to się Panu udało?

– Nie do pojęcia wydaje się to osobom z ograniczoną wyobraźnią. Zdradzę największy sekret. Jak to się stało, że te olbrzymie gwiazdy przychodziły do mojej kawalerki? Wysłałem maila z zaproszeniem.



Jaka jest historia mieszkania, w którym nagrywa Pan swój program? Jak się Pan znalazł w tym mieszkaniu i czy miał Pan propozycje jego odsprzedaży?

– Wynająłem to mieszkanie w chwili, gdy musiałem wyprowadzić się z większego lokalu. Nie jest moje, zatem propozycji sprzedania nie miałem.



Największe, jeszcze niespełnione marzenie Łukasza Jakóbiaka, to... ?

– Te, które realizuję. Chciałbym wystąpić w talk show w Los Angeles, u Ellen.



Bardzo Pan tego pragnie, marzy Pan o tym, choć wie, że się nie spełni. Chyba każdy ma przynajmniej jedną taką rzecz. A Pan?

– Nie ma takiej rzeczy.



Czym Łukasz Jakóbiak różni się od przeciętnej gwiazdy polskiego showbiznesu?

– Nie jestem gwiazdą!


Opinie

Uwaga! Publikowane poniżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. GWE24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz jest obraźliwy, wulgarny lub łamie inne normy, prosimy zgłosić naruszenie.