środa, 22 września 2021 • Imieniny Tomasza i Maurycego

Energia to życie

Autor: GWE24.pl • 21 maja 2009 • 1 0

Energia to życie

Ze Zbigniewem Walczakiem, wójtem gminy Gniewino rozmawia Tomasz Modzelewski Sąsiednie Choczewo sceptycznie patrzy na budowę „atomówki”. Tymczasem pan najpierw zajął stanowisko w tej sprawie mówiąc o gotowości, potem Rada Gminy je poparła... Każdy ma prawo do własnego zdania, jeśli chodzi o tak strategiczną i ważną inwestycję, natomiast myślę że wszyscy ci co popierają rozwój subregionu Północnych Kaszub, którzy myślą poważnie o rozwoju turystyki, muszą myśleć o inwestycjach. Ta elektrownia może dać nam tutaj taką możliwość. Przede wszystkim osoby, które żyją z turystyki muszą myśleć o tym, skąd wziąć pieniądze na jej rozwój. Turystyka dzisiaj czy za parę lat to nowoczesna, dobra infrastruktura, to poprawa jakości przebywania ludzi na terenach, które mają szczególne walory turystyczne. Turysta jadąc na wczasy nie pyta; jaki jest tam zakład, ale interesuje się, jakie są tam warunki wypoczynku. Ale elektrownia atomowa jest dosyć specyficznym "zakładem". Gdyby miało to znaczenie w krajach, które są na wyższym poziomie rozwoju jak Francja czy Skandynawia albo chociaż sąsiednie Niemcy to nikt by tam nie przyjechał. Francja przyjmuje ogromną ilość turystów, podobnie Hiszpania, a na wybrzeżu Costa del Sol i Costa Brava są dwie elektrownie. 55 reaktorów we Francji nikomu nie przeszkadza. To jest zabobon, który u niektórych jeszcze funkcjonuje. Rozmawiał pan w tej sprawie z mieszkańcami? Tak. Jesteśmy po12 spotkaniach. Dyskusja na ten temat już się toczyła, więc mówimy o naszym stanowisku, na czym ono polega, mówimy, że gmina Gniewino przyjęła z zainteresowaniem sugestię w tym zakresie i nie wyklucza wyrażenia zgody. Jesteśmy zainteresowani, aby o wszystkim, co może się zdarzyć w regionie rozmawiać jak najszybciej. Nawet pozwoliliśmy sobie zrobić badania socjologiczne i wynika z nich, że ponad 70 procent mieszkańców jest za, a przeciw 18 procent. Pozostała część nie ma zdania w tej sprawie. Ale nasza gmina być może jest trochę inna, bo w związku z wcześniejszą budową elektrowni ludzie mieli kontakt z budowniczymi elektrowni, którzy tam pracowali i ludźmi, którzy szereg rzeczy wyjaśniali. Myślę, że czasami warto nie powtarzać niektórych niesprawdzonych informacji za kimś kto je powiedział, ale najpierw sprawdzać to. Zresztą gmina Gniewino nie jest tą gminą, której szczególnie powinno zależeć na powstaniu elektrowni. Należymy do najbogatszych gmin, nie tylko w tym regionie. Jest oczywistą sprawą, że gdyby elektrownia postała na naszym terenie to będziemy odprowadzać jeszcze więcej pieniędzy do budżetu państwa. Czemu więc elektrownia atomowa, a nie odnawialne źródła energii? 3 razy tak; po pierwsze źródła odnawialne, po drugie źródła odnawialne i po trzecie źródła odnawialne. Ale trzeba realnie patrzeć na całość i my jako gmina przywiązujemy do tego ogromną wagę. Gniewino korzysta z energii słonecznej, korzysta z energetyki wiatrowej, przygotowywaliśmy się również do zbudowania biogazowni. Osobiście obejrzałem kilkanaście instalacji biogazowni w Europie i w Polsce i jestem zorientowany, o co chodzi. Wszędzie przy tej produkcji potrzeba jest biomasa, która rośnie na polach. Na tych samych, na których rośnie żywność dla ludzi. My żyjemy z tych pól przecież. Trudno sobie wyobrazić, aby dzisiaj połowę ziemi uprawnej przeznaczyć pod rośliny, które potem będą wykorzystane w biogazowni, bo przecież ludzi na naszej planecie będzie przybywać. Nie jest więc to rozwiązanie przyszłościowe. Nie ma pan żadnych obaw dotyczących energii atomowej? Zawsze są jakieś obawy, ale reaktory, które dzisiaj się produkuje, tzw. czwartej generacji to ogromnie wysoki poziom bezpieczeństwa. Na świecie jest ponad 400 reaktorów, wiele przy naszych granicach. Myślę, że świat musi wymyślić rozwiązanie problemu zaopatrzenia w energię, a jądrowa najmniej zanieczyszcza środowisko i nie generuje dużej ilości odpadów. Mało kto wie, że o wiele większym zagrożeniem są odpady pochodzące ze spalania węgla w elektrociepłowniach. My patrzymy, jak zachowują się gminy w innych krajach i każdą inwestycję witamy z zainteresowaniem. Pomorze ma ogromny problem z zaopatrzeniem w energię, a energia to życie, to turystyka. Bez energii nic nie będzie się dziać. Faktem jest, że tutaj jest jedna z lepszych lokalizacji na elektrownię w województwie pomorskim i ma być ona 100 czy 150 km dalej tylko dlatego, że mówimy nie bo nie? Na dzisiaj nie ma dyskusji, czy powstanie tutaj dolina krzemowa, ale mowa jest o tym, że może powstać siłownia, która jest potrzeba regionowi. Na pewno o wszystkich problemach związanych z energetyką jądrową musimy rozmawiać na poziomie, używając prawdziwych argumentów, a także patrzeć na przyszłe pokolenia. Jako gmina czujemy się częścią całego Pomorza. Na razie wyraziliśmy gotowość. Gdy będą propozycje to będziemy rozmawiać. Jestem przekonany, że społeczność lokalna - tak jak w wielu innych przypadkach - podejdzie do problemu rozważnie, jak przystało na mieszkańców gminy Gniewino. Tomasz Modzelewski


Opinie

Uwaga! Publikowane poniżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. GWE24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz jest obraźliwy, wulgarny lub łamie inne normy, prosimy zgłosić naruszenie.

mariusz (2009-06-18 10:42)
Moim zdaniem ta elektrownia powinna powstać ta tych terenach będzie to korzystne dla całego regionu a i miejsce odpowiednie na to tez jest